Zamek Książ

Zamek Książ jest jednym najpiękniej położonych zamków w Europie: wznosi się na cyplu skalnym pośród morza lasów, w samym sercu Książańskiego Parku Krajobrazowego. Dzięki swej imponującej kubaturze, bogactwie koncepcji architektonicznych, niezwykłej historii oraz zapierającej dech w piersiach lokalizacji spełnia oczekiwania wszystkich turystów: zarówno znawców sztuki, jak i poszukiwaczy przygód, miłośników wycieczek czy rodziny z dziećmi. O różnych obliczach Książa można by mówić wiele – do dziś czuje się tu czasy arystokratycznych rodów: zamkowe bramy są pilnowane przez królewskie lwy, szeroki Dziedziniec Honorowy otaczają posągi mitologicznych bogów, a obecna fasada budowli przypomina bajeczną rezydencję. Kto jednak wybierze się na przechadzkę po zamkowych tarasach (a jest ich około 14) to okrążając zamek zobaczy, że od strony południowej, zachodniej i północnej, bliżej mu do zamkowego grodu aniżeli do królewskiego pałacu. Dlaczego?
Dzisiejszy wygląd zamku to efekt fascynacji tym miejscem możnych, wpływowych i charyzmatycznych ludzi tego świata. Wszystko zaczęło się, gdy książę świdnicko-jaworski Bolko I zwany Surowym trafił na książańskie wzgórze i tak w nim zachwyt wezbrał, że przyczynił się do wybudowania na nim warowni obronnej (a było to w latach 1288-91). Wnuk władcy, Bolko II Mały, uznawany za najpotężniejszego Piasta na Śląsku, prawdopodobnie podzielił jego pasję i rozbudował zamek, być może już nawet o zabudowę mieszkalną.
W kolejnych latach zamek (po perturbacjach licznych) został oddany przez węgierskiego króla Macieja Korwina, Jerzemu von Stein (1482 r.), dowódcy wojsk. W tym okresie powstała południowa część Książa zwana odtąd „Skrzydłem Macieja”, gdyż uwieczniać miała chwalebne działania monarchy i zresztą stała się również ich żywym dowodem.
Za prawdziwym przełom należy uznać chwilę przejęcia zamku przez Konrada I Hochberga, co nastąpiło w 1509 roku. Od tego momentu obiekt zaczął pełnić funkcję głównej siedziby jednego z najbardziej wpływowego rodu śląskiego. Majętni, przyzwyczajeni do luksusu i przepychu możni dostrzegli w obiekcie nieograniczone możliwości. Wtedy powstały ogrody francuskie, zniszczono wały, rowy i fosy oraz część murów. Prawdziwym wizjonerem okazał się Konrad Ernest Maksymilian (1705- 1742), który „zastając Książ warownią, pozostawił go zachwycającą rezydencją”. Temu niezwykłemu magnatowi zawdzięczamy pierwszą wielką przebudowę zamku, kiedy powstały obecne barokowe skrzydło wschodnie, Dziedziniec Honorowy z balustradą i mitologicznymi rzeźbami, budynek bramny z wieżami oraz dwie parterowe oficyny. Za jego władania powstała tu biblioteka, co zresztą świadczy o ogromnej inteligencji arystokraty, a na Topolowym Wzgórzu wybudowano Pawilon Letni (dzisiejsze Mauzoleum Hochbergów). Warto wspomnieć, że do rodu Hochbergów należały wcześniej m.in. Boguszów, Mieroszów, Świebodzice, a także 31 wsi. Jednak to właśnie Konrad Ernest Maksymilian powiększył włości o zielony Wałbrzych.
Druga wielka przebudowa zamku (1909-1923) została dokonana przez ostatniego arystokratycznego właściciela Książa – Jana Henryka XV (1907-1938). Rozrzutny maż Księżnej Daisy przyczynił się do powstania monumentalnych i eklektycznych skrzydeł zamku od strony zachodniej oraz północnej, a wnętrza wzbogacono m.in. o kominki czy obramienia drzwi. Także dzisiejszy kształt wieży, tarasów oraz zabudowań gospodarczych wywodzi się z tego właśnie okresu. Można by uznać, że to on właśnie postawił przysłowiową „kropkę nad i”, gdy myślimy o kształcie kompleksu.
Na Janie Henryku XV nie skończyła się jednak finalna wizja Książa. Tak naprawdę, ostatnią przebudowę obiektu rozpoczęli Niemcy, którzy przejęli zamek w czasie II Wojny Światowej. Zaintrygowani miejscem oraz jego położeniem strategicznym, zapragnęli stworzyć tu rezydencję dla ważnych gości Rzeszy. Mówi się nawet, że obiekt miał zostać przebudowany na Kwaterę Główną samego Hitlera. Żołnierskie podejście do funkcjonalności obiektu sprawiło, że wiele pomieszczeń barbarzyńsko zniszczono, usunięto dawne zabytkowe sklepienia, freski, a znaczą cześć wyposażenia po prostu zabrano. Pod Dziedzińcem Honorowym wykuto nawet sieć tuneli – dlaczego? Teorii jest wiele.
8 maja 1945 r. zamek został zajęty przez Armię Czerwoną, która dokonała dalszego zniszczenia, wywożąc m.in. część zbiorów zamkowej biblioteki. W okresie powojennym Książ nadal ulegał dewastacji. Dopiero w latach 50-tych został zabezpieczony przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, a w latach 70-tych rozpoczęto w nim pierwsze prace remontowe. Od 1991 r. w imieniu Gminy Wałbrzych Zamkiem zarządza Zamek Książ w Wałbrzychu Sp. z o.o.
Tak wygląda skrócona historia Książa dumnie wznoszącego się na wzgórzu, efektu wielu fascynacji, wyśnionych idei oraz kontrowersyjnych założeń. W zamku wciąż widać znamiona epok, historii i… pragnień. Wpierw widziany jako warownia obronna, przekształcił się w luksusową rezydencję dla „koronowanych głów”, by ostatecznie stać się ważnym punktem w planach wojennych. Do dzisiaj obok bajecznych wesel i złotej Sali Maksymiliana, przechodzą turyści słuchając o historii II wojny, nocą zaś rozpoczynają się parady zjaw i upiorów podczas Nocnego Zwiedzania.
Jakie odczucia budzi dziś obiekt u setek tysięcy turystów przybywających tu każdego roku, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne – tych wrażeń, emocji i przemyśleń jest naprawdę wiele.
Więcej na: www.ksiaz.walbrzych.pl